do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Subiektywnie podglądane kultury świata
Indie - Mandawa

Mandawa - czarodziejskie miasto, w którym można się zagubić… Klimatyczne, jak na Indie bardzo ciche, ekscytujące, wciągające, kuszące, romantycznie, niesamowite troszkę… Miasto założone zostało w XVIII wieku jako kupieckie (a wszystko zaczęło się od wykopania studni… :)). Kwitł tu handel opium, bawełną i przyprawami – norma. Zatrzymywały się w forcie karawany wędrujące z Chin i Bliskiego Wschodu… A że, handel popłaca – rezydencje (haveli) w iście pałacowym stylu, wyrastały jak grzyby po deszczu. Większość o cudownie malowanych fasadach, ze scenami wszelakimi – religia przeplata się z wyuzdanym seksem, tradycja z nowoczesnością – co właściwie w tym klimacie kulturowym, jakoś nie dziwi nikogo mocno...

 

więcej
 
Indie - Mandore

Ogrody Mandore to historyczne miasto obecnie należące administracyjnie do Jodhpur. Kiedyś było stolicą królów Mandaru. W XV wieku opustoszało, na rzecz Jodhpuru. Chciałam zacząć od tego, że jak to w ogrodach bywa – cisza i spokój i kontemplacja natury. Może i tak, ale w tym wypadku uwagę należy skupić na małych złodziejaszkach. Co się błyszczy, wisi luzem lub nie daj Boże nadaje się do zjedzenia – jest obiektem pożądania, i dość szybko staje się łupem hulmanów. To już nie są „małpie figle” to zorganizowane gangi! Małp i krów tu mrowie. Łażą luzem, czasem przyjaźnie witając gości, czasem złoszcząc się na uciążliwych turystów. Same ogrody rozciągają się ...

więcej
 
Indie - Twierdza Mehrangarh

Twierdza Mehrangarh z widokiem na Jodphur – błękitne miasto. Ech... generalnie te pałace / twierdze w Radżastanie wymiatają... Ta jest jedną z największych. Fakt – robi wrażeni moooooonumentalne! Sam widok murów obronnych zniechęcał myślę do walki... (choć tak naprawdę atakowany był wielokrotnie – ślady kul do dziś widać). Skała przechodzi w mur gruby na ponad 20 metrów a wysoki do 40! Jest wrażenie – jest moc... Metryczka twierdzy – połowa XV wieku. Potem w XVII/XVIII – kolejny radża dobudował Fateh Mahal (pałac zwycięstwa). Obecnie – to muzeum. Po zachłyśnięciu się i lekkim wręcz przytłoczeniu ogromem sterczących w niebo murów, zaczyna się wsiąkać w błyszczące i skrzące się zakamarki i korytarze, sale, pokoje... A pomiędzy nimi dziedzińce z fasadami udekorowanymi ażurowymi koronkowymi...

więcej
 
Indie - Nowe Delhi

No jak na Śląsku! Człowiek z miasta do miasta przejdzie nawet nie zauważy... Nowe Delhi to osobne miasto, ale konia z rzędem temu kto zauważy, że właśnie przeszedł z Delhi do Nowego Delhi ;) Jednym z częściej odwiedzanych, a i atrakcyjnych turystycznie, miejsc w mieście jest kompleks grobowy Humajuna, tego z dynastii Wielkich Mogołów. Grobowiec zaczęto wznosić w połowie XVI wieku, niebawem po śmierci władcy. I w sumie dość szybko się z tematem uporano bo w jakieś kilkanaście lat (przy czym główny grobowiec był gotowy po ośmiu latach)! Prawdopodobnie Humajun, nie dowierzając pewnie zbytnio krewnym i powinowatym, sam sobie grobowiec zaprojektował. Ale wdowie, tzn. pierwszej żonie Haji Begum (według innej wersji to ona była główną inicjatorką wzniesienia grobowca) trzeba oddać, że budowy dopilnowała należycie! Bryła mauzoleum głównie z czerwonego piaskowca (pierwszy raz na taka skalę wykorzystano ten budulec w mauzoleum) ze zdobieniami z białego marmuru. Cudnie wygląda i monumentalnie. I jak to zwykle teraz w takich przypadkach zdecydowanie piękniejsza na zewnątrz niż w środku. Wewnątrz – ascetycznie... Pewnie po to by nadmiar zdobień, chaosu jakiegoś i zgiełku nie wprowadził i nie zakłócał odpoczynku... To znaczy... Teraz tak jest. W zapiskach XVII wiecznych podróżników i kupców, wnętrze opisywane było jako kapiące przepychem. Takie koleje losu...
Dookoła perskie ogrody. 

więcej
 
Indie - Pokaran Fort

W Radżasthanie wiele historycznych fortów… I w wielu z nich obecnie działają nienajgorsze hotele! Pokaran Fort jest jednym z takich miejsc. Pokaran znaczy tyle co „miasto pięciu miraży”, może dlatego że dokoła otacza go pustynia Thar. Nie ma najlepszej sławy. To miejsce gdzie odbywały się pierwsze podziemne próby jądrowe w Indiach… Być może dlatego na forach pojawiają się przestrogi by… raczej tam nie nocować a i przebywać możliwie krótko. Sam Fort powstał w XIV wieku jako główna siedziba klanu Rathores. Pierwotnie nazywano go Balagarh. Odbywały się tutaj znane targi bydła i wielbłądów. Fort słynął też od zawsze z gościnności...

więcej
 
Indie - Pushkar

Pushkar – to tam czci się boga Brahme. Jedyna chyba w Indiach i jedna bardzo niewielu na świecie świątyń dedykowanych temu bogu. Podobno Brahma upuścił w tym miejscu płatki lotosu (puszpa). Trzy jeziora powstały w miejscach gdzie płatki dotknęły ziemi. Według innego podania Brahma nad tutejszym jeziorem planował dokonać obrzędu samounicestwienia. Jednak jego żona Saraswati spóźniała się. Zniecierpliwiony Brahma poślubił inną kobietę. Saraswati, mimo że bogini przebaczenia i mądrości - w ramach zemsty rzuciła urok. Brahma odtąd czczony miał być tylko tutaj – w Pushkar. Hmmm.... choć zamieszanie spóźnieniem wywołała, w klątwach widać zasadniczo (choć nie do końca ;) ) była skuteczna... Samo jezioro uważane jest za święte i mające moc uzdrowień. Urokliwie otaczają go wokół ghaty. Pielgrzymują tu nie tylko hinduiści ale i wyznawcy dżinizmu i sikhowie.... 

więcej
 
Indie - Radżastan

Indie to kraj skrajności. Nie inaczej jest w Radżastanie. Pustynia i półpustynia i pustynia i półpustynia itd. itd., i pośród tej pustyni forty – pałace panujących tu Radżów. Mimo pustynnego (czytaj buro beżowego) pejzażu jest to chyba najbardziej kolorowy rejon Indii. Całe miasta mają swoje kolory: Dżodpur jest cały różowy, Udajpur - błękitny, a Dżajsalmer kapie złotem. Kobiety, nawet wykonując codzienne fizyczne prace domowe ubrane są w nieziemsko kolorowe sari i obwieszone biżuterią. O książętach, radżach i mahariniach innym razem. Tutaj wspomnienie ulic i bezdroży. Jak na Indie to właściwie czystych. Wiem oko Europejczyka gdy zerknie na zdjęcia – nie uwierzy ale jak na standardy Indii – czysto tu. I wcale nie myślę o wciąż myjących się Indusach – tutaj po prostu w sumie jest schludnie. Nawet placki krowie przygotowane na opał są poukładane w ażurowe sterty. Na ulicach pełno (co oczywiste) krów. Myli się jednak ten kto myśli, że są bezdomne. Ani one bezdomne ani święte. Każda z nich ma właściciela ale puszczone są luzem, bo po co zwierzę stresować. Niech łazi gdzie mu dobrze! ...

więcej
 
Indie - Ranakpur

Na zboczach gór Arawalli kusi swoim pięknem największy kompleks świątynny dżinizmu – Ranakpur. To zespół położonych blisko siebie kilku świątyń. Największa z nich Chaumukha Mandir (świątynia czterech twarzy) wzniesiona została z białego marmuru. To labirynt blisko 30 sal, 80 kopuł nakrywa świątynię a całość podtrzymuje 1444 filary – i każdy inaczej zdobiony! Wewnątrz cztery posągi patrzą szeroko otwartymi oczyma na wiernych i zwiedzających. Ale nie wolno im spoglądać prosto w oczy! To nazbyt zuchwałe. Służba świątynna dyskretnie zwraca uwagę zbyt nachalnym turystom chcącym błyskać fleszem prosto w twarz boga. Nie zadawać cierpienia żywym istotom – to jedna z zasad dżinizmu, dlatego przed wejściem do świątyni należy zostawić nie tylko buty (co oczywiste) ale też wszystko co wykonane jest ze skóry zwierząt – paski do zegarka, portfele itp....

więcej
 
Indie - Thar

Ostatnio ktoś powiedział mi, że gorące i gwarne kraje nie służą przemyśleniom i podejmowaniu życiowo ważnych decyzji. To prawda! Do takich, lepszy jest chłód północy lub filozofia dalekich krańców Azji – i w komplecie długie wieczorne rozmowy albo równie długie pomilczenie sobie.

Przypomniało mi się jednak miejsce, które w świadomości wielu jest kwintesencją rozmyślania, medytacji, przygotowywania się na nowe… PUSTYNIA. Ta o której pomyślałam to Thar czyli Wielka Pustynia Indyjska. To taka „prawdziwa pustynia”, nie żadne kamieniste pustynie Izraela lub ilaste – Iranu. To taka pustynia, że pustynia! Jest cudowna. Idealny w barwie i konsystencji piasek przesuwa się pod stopami. Piach układa się w barchany a wiatr szybko zaciera ślady stóp intruzów, którzy swoją obecnością chcą zakłócić harmonię miejsca. Gigantyczna kula słońca wisi nad horyzontem i ...

więcej
 
Indie - Udajpur

Udajpur dawna stolica Mewar. Miasto założone zostało w XVI wieku przez maharanę Udaj Singha. W czasach kolonialnych nazywane było „najbardziej romantycznym punktem na kontynencie indyjskim”, lub „Wenecją Wschodu” (ostatecznie leży pomiędzy trzema jeziorami). Z obydwoma – się zgadzam! Urocze są tu i zachody i wschody słońca (zwłaszcza nad wodą…) ale i poplątane uliczki i zaułki z milionem sklepików oraz lokalnych wytwórni – hmmmm… wszystkiego. Miasto słynie co prawda z malarstwa miniaturowego na płótnie, jedwabiu i kości, ale i inne rzemiosła bez trudu się odnajdzie. No ładnie po prostu. Ale i architektonicznie miasto uwodzi swym urokiem. Otoczone było murem obronnym, z którego do dziś niewiele się zachowało, raptem jakaś brama i fragmenty wyższych fortyfikacji. Mrowie pałaców i haveli – a oprócz nich świątynie. Do świątyni Kesariya prowadzą strome wysokie schody. Ileż tam jest dekoracji, płaskorzeźb, zdobień, kwiatów porozsypywanych…

więcej
 
<<  poprzedni  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   24   25   26   następny  >> 
 
© 2021 www.lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych