do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » Subiektywnie podglądane kultury świata
Italia - Rawenna cd.

Ech... no o Rawennie nie da się w jednej odsłonie poopowiadać... Niby niewielkie w sumie miasto – a się nie da... Mauzoleum Galli Placydii córki Teodozjusza I. Kojarzy się głownie ze słynną mozaiką Dobrego Pasterza. Ale... Wchodzę do środka... Otula mnie ciepły półmrok, bo światło sączy się do środka przez alabastrowe okna. W narożnikach płoną sporych rozmiarów świece. Ich płomienie wesoło (mimo, że grobowa atmosfera w sumie przecież...) migocą, mrugając zaczepnie do zwiedzających. I podniosłam, przypadkiem prawie wzrok ku górze. Nade mną lazurytowe niebo, upstrzone dziesiątkami złotych gwiazd... I w każdej z nich płomienie wesołych świec odbijały się setką iskier... A na środku blaskiem złota świecił krzyż.

Dwa baptysteria w Rawennie – ariańskie i ortodoksyjne. Budynki funkcyjnie kompatybilne. Bo i co tu nawymyślać. Na środku basem chrzcielny gdzie przez pełne zanurzenie nowo ochrzczonych do wspólnoty przyjmowano. Swoją drogą to dobry był patent. Gdy się takiego kandydata pod wodą ciut przytrzymało, i wreszcie się wynurzył, i powietrza podtopiony – łyknął, to naprawdę czuł, że go nowy duch wypełnia!! :) :)  Ale nie o tym. Centralnie nad basenem, w jednym i drugim przypadku mozaikowa scena chrztu Chrystusa. I wszystko jest. Jezus w wodzie stoi. Obok św. Jan z jakąś tam miseczką. Gołębica Ducha Świętego frunie. I... jeszcze jakiś gość obok siedzi...  I dziwne bo Biblia nie wspomina o nikim takim... Broda, jakiś kawałek sitowia w ręku, oparł się o naczynie, z którego woda cieknie...  To personifikacja rzeki Jordan (u ortodoksów nawet podpisana). Hmmm... i nikomu to nie przeszkadzało... Taki naturalny przecież mentalnie mix. Tradycja i kultura antyku, ochrzczona nową religią i ozdobiona orientem...  

 
© 2022 www.lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych