do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Ubiór - Strój - Kostium
Symbolika i przemiany stroju nowożeńców w kulturze polskiej

L. Rotter, Symbolika i przemiany stroju nowożeńców w kulturze polskiej [w:] Symbol znak rytuał. Od narodzin do śmierci, red. J. Marecki, L. Rotter, Kraków 2014, s. 111 - 126.

 

 

Symbolika i przemiany stroju nowożeńców w kulturze polskiej 

 

 

Abstrakt:

Strój, biżuteria oraz rekwizyty związane z zaślubinami, posiadają ogromny wachlarz znaczeniowy. Ich symbolika (w wypadku ziem polskich) zakorzeniona w tradycji słowiańskiej, posiada także głębokie znaczenie chrześcijańskie ale i odnosi się do kultury grecko–rzymskiej. Przez wiele stuleci ten wyjątkowy dzień w życiu większości osób, posiadał bardzo bogatą w symbole oprawę, która obejmowała także semantykę stroju. W niniejszej pracy przybliżona zostanie semantyczna strona przemian w stroju ślubnym, ze szczególnym akcentem na ubiór kobiecy. 

 

Słowa Klucze:

małżeństwo, semiologia, kostiumologia, obrzędy ślubne, strój ślubny

 

 

W każdym społeczeństwie, religii i kulturze istnieją systemy komunikacji społecznej, dla których słowo mówione lub pisane nie jest koniecznym elementem przekazu zamierzonych treści. Takie formy sygnałów wysyłanych i rozumianych przez odpowiednią grupę ludzi, spełniają istotne znacznie na przykład w czasie obrzędów lub rytuałów. Zajmują także ważne miejsce w życiu rodzinnym lub osobistym, bowiem w życiu każdego człowieka są takie chwile, które chce wyróżnić w sposób szczególny i poinformować o zaistniałym fakcie społeczeństwo, w którym żyje. Wysłanie komunikatu na temat aktualnego stanu cywilnego, społecznego lub nawet emocjonalnego, może nastąpić poprzez gest, postawę ciała ale także poprzez odmienny strój.

Jednym z wydarzeń z pogranicza religijno – społeczno – osobistego, jest moment zawarcia związku małżeńskiego. Oprócz wszystkich obyczajów i rytuałów, ślub wymagał zwykle odmiennego stroju. Ubiór ten miał za zadanie nie tylko podkreślić świąteczny charakter wydarzenia. Pełnił także swoistą funkcję magiczno–religijną. Przez zastosowanie odpowiedniej formy, dekoracji a nawet kolorystyki miał ochronić młodych przed czyhającym na nich złem i zapewnić opiekę oraz przychylność Boga (lub bogów) i ludzi. Nie bez znaczenia była także sfera „informacyjna”. Poszczególne elementy stroju miały informować zgromadzonych gości o cnocie panny młodej i jej zaletach jako przyszłej żony. W Europie, dla ukazania tych treści oraz spełnienia wymogów religijno – magicznych, używano elementów stroju i dekoracji zarówno osadzonych w tradycji rodzimej i religii chrześcijańskiej jak i tych zaczerpniętych z antyku.

W kulturach starożytnych, często z sacrum kojarzono barwy ciepłe. Miało to swoje przełożenie także w rytuale ślubnym. Strój panny młodej w starożytnym Rzymie był żółto- czerwony z akcentami oranżów. Narzeczona w starożytnym Rzymie zakładała jako strój przynależny stanowi narzeczeńskiemu, białą tunikę. Nosiła taki ubiór do dnia ślubu, kiedy to układała włosy w sześć warkoczy i zakrywała je czerwoną siatką. Zdobiła głowę wiankiem z majeranku i werbeny[1], a następnie na głowę narzucała pomarańczowy welon zwany flammeum. Na białą, lnianą tunikę panna młoda zakładała szafranowy płaszcz i sandały tego samego koloru. Ciepłe kolory pojawiają się w strojach nowożeńców także w odległych chronologicznie i terytorialnie kulturach. Oranże popularne były i są nadal w Indiach, przy czym kojarzą się tam głównie ze sferą seksualności i emocji. Zasłanianie mocno pomarańczowym welonem twarzy panny młodej zachował się także między innymi w Albanii lub Armenii[2].

Kolorystyka dominująca w strojach ślubnych zmienia się w wiekach średnich. Ważnym sygnałem, który chciano podkreślić była czystość i cnota zarówno panny młodej jak i pana młodego. Najpowszechniejszym symbolem czystości (także tej przedmałżeńskiej) był wówczas kolor niebieski. Nie był to jednak kolor obowiązkowy ani konieczny dla całego stroju ślubnego. Przez całe średniowiecze i czasy nowożytne kolorystyka strojów ślubnych była bardzo różnorodna. Pojawiały się suknie w kolorach żółtych, czerwonych, białych, błękitnych, złotych itd., a zwyczaj noszenia różnorodnych strojów ślubnych trwał niezmiennie w daleko głąb czasów nowożytnych. Wyraźnie różnorodność tę widać na przykładzie zabytków ikonograficznych ukazujących zarówno portrety upamiętniające zaślubiny jak i w scenach biblijnych lub mitologicznych ukazujących zaślubiny np. Józefa i Marii. Przy takiej różnorodności barwnej strojów, powszechny był jednak zwyczaj wiązania niebieskich wstążek obydwojgu oblubieńcom, dla podkreślenia cnoty i czystości przedmałżeńskiej obojga[3].

Wielobarwność strojów ślubnych miała różnorakie podłoże. Do XIX wieku nie istniał zwyczaj fundowania sobie stroju ślubnego, który miałby być użyty wyłącznie raz. Stroje ślubne noszono także później po ceremonii, jako dość normalny, choć możliwie wystawny ubiór. Wysokie ceny tkanych lub haftowanych sukni powodowały, że zakup stroju na jedną tylko okazję bardzo rzadko wchodził w grę nawet wśród wyższych sfer społecznych. Suknię zwykle przekazywano po latach dzieciom, przerabiano na ubiory dla służby lub oddawano na rzecz kościoła. Ciekawostką obyczajową jest to, że w sukniach ślubnych, choć tak zróżnicowanych, unikano jedwabiu, uważając że jest to tkanina przystojna dopiero mężatkom. W strojach ślubnych preferowano raczej atłasy i muśliny[4].

Dopiero w XIX wieku suknia ślubna nabiera charakteru odmiennego w swej formie i barwie. Wpływ na to miały przeobrażenia przemysłowe zapoczątkowane już w XVIII wieku. Rozwój przemysłu włókienniczego, spowodował w konsekwencji znaczne obniżenie cen tkanin, co miało swoje bezpośrednie przełożeni, na ceny sukien i tym samym możliwość kupowania stroju na jedną okazję. Nie bez znaczenia była także moda na białe suknie ślubne, która pojawiła się w 1840 roku, po ślubie królowej Wiktorii. Królowa na swoim ślubie wystąpiła w białej pełnej przepychu sukni, a głowę przybrała długim również białym welonem. Moda, która wybuchła po królewskim ślubie sprawiła, że dominującym kolorem w stroju ślubnym stała się biel symbolizująca (jak pierwotnie kolor niebieski) dziewictwo i niewinność[5].

Od drugiej połowy wieku XIX wymagany jest dla sukni ślubnej szczególny krój. Nie wypada by suknia ślubna posiadała zbyt obfity dekolt. Oczekiwano też dłuższych rękawów lub chociaż, zamiast nich długich rękawiczek zasłaniających ramiona. W latach 60 XIX wieku modny staje się w stroju ślubnym tren, który nadawał sukni cech stroju reprezentacyjnego. Zwyczaj noszenia sukni ślubnej również po ślubie, nie zaniknął zupełnie. Zdarzały się często sytuacje przerabiania stroju ślubnego na wieczorowy, np. poprzez powiększenie dekoltu i obcięcie rękawów. Młoda mężatka zakładająca na bal taką właśnie suknię czyniła wielki zaszczyt gospodarzom. W białych sukniach ślubnych nadal jednak przemycano akcenty barwne np. błękit, który jednak pojawiał się w postaci tradycyjnej wstążki a w formie niebieskiej podwiązki. Zwyczaj ten ma rodowód staroangielski. Według tamtejszych przekonań zakładanie błękitnych akcesoriów stroju miało zapewnić wierność małżeńską[6].

W tym samym czasie (XIX w.) w kręgach protestanckich ugruntował się diametralnie inny zwyczaj ślubny. Panny młode do ślubu zakładały czarne suknie. Zwyczaj ten znany był głównie na ziemiach niemieckich. Szczególnie rygorystycznie do tej kwestii podchodzono wśród kalwinów. Strach przed zbytkiem i naganną dbałością o wygląd spowodował skrajne podejście do problemu ubioru, obejmujące nawet stroje ceremonialne i odświętne. Ze względu na bliskość tych terenów i wzajemne kontakty, także na Śląsku spotkać można było nie rzadko panny młodej w czarnych serdakach i spódnicach oraz białych zapaskach[7].

W Polsce w drugiej połowie XIX wieku pojawia się jeszcze jeden zwyczaj, moda lub raczej forma manifestacji, dla której ślub i wesele było doskonałym pretekstem. W kręgach ziemiańskich (rzadziej wśród bogatych mieszczan) pojawił się zwyczaj ubierania do ślubu narodowego stroju polskiego. Była to nie tylko forma podkreślenia powagi chwili ale także zamanifestowanie poglądów politycznych, patriotyzmu i podkreślenie tożsamości narodowej. Sytuacja taka miała miejsce np. na ślubie Katarzyny Romer i Cezarego Szoszkiewicza, Heleny i Stanisława Sierakowskich lub Adama Czartoryskiego i Jadwigi Stadnickiej. Częściej w kontuszach występowali mężczyźni niż kobiety. Chlubnym wyjątkiem może tu jednak być np. strój ślubny Teodory z Giebułtowskich Matejkowej [8].

Wiek XX i XXI przyniósł olbrzymi rozwój mody ślubnej. W latach 20 XX wieku, także w modzie ślubnej pojawiają się trendy polegające na skracaniu sukienek i kroju nawiązującego do tzw. stylu chłopczycy. Powrót kobiecości i długich sukni ślubnych to lata trzydzieste i czterdzieste. W latach 50-tych pojawia się na powrót, zgodnie z obowiązującą moda, skracanie sukni ślubnych. Trend ten przetrwał właściwie do początku lat 70-tych. Na przestrzeni tych dziesięcioleci zmieniał się oczywiście krój samej sukienki – od szerokich spódnic wciętych w pasie, układanych na halkach do klasycznych wąskich prostych mini. Począwszy od lat 70, w modzie ślubnej projektanci starają się „łamać tabu”. Strój ślubny (bo nie zawsze to jest suknia) zatraca swój podniosły, wyjątkowy i poniekąd sakralny wymiar znaku, a staje się „dziełem sztuki” lub przypadku, wyrażającym na przykład przyzwyczajenia, namiętności, pasje lub po prostu charakter państwa młodych. Można zatem spotkać panny młode ubrane w spodnie, samą bieliznę, strój do nurkowania lub skoków spadochronowych, kreacje stylizowane na minione epoki lub nawiązujące do jakiejś subkultury itd.[9].

Na przestrzeni wieków w sposób naturalny, wzorce strojów ślubnych z wyższych warstw społecznych przechodziły do kultury ludowej[10]. Ulegały one jednak oczywistym przekształceniom i modyfikacjom, lub raczej dopasowaniu do lokalnej tradycji. Zapożyczone elementy utrzymywały jednak znacznie dłużej, niż w szybko zmieniającej się modzie kręgów arystokratycznych lub nawet mieszczańskich. W kręgach kultury ludowej, krój stroju ślubnego najczęściej niewiele różnił się od stroju odświętnego. Wyróżniała go jednak kolorystyka i szczegóły dekoracji. Kolorystyka strojów nowożeńców w kulturze ludowej niemal w całej Europie oscylowała wokół barw żywych i zdecydowanych. Na przykład w Holandii panna młoda zakładała liliowy stanik z siedmioma rozetami, czerwony kaftan oraz biały fartuch. Panna młoda z Hesji, natomiast na długą lnianą, haftowaną koszulkę zakładała dwie czarne spódnice i czarny fartuch. Na to – czerwony stanik, oraz trzy chusty, niebieską kryzę, a na głowę siedmioelementową koronę. Po obrzędach zaślubin należało zmienić zestaw spódnic i nakrycie głowy na odpowiadające młodej żonie. Równie wielobarwnie (z dominantą czerwieni) były stroje panien młodych w Szwecji lub Estonii. Natomiast na ziemiach polskich panna młoda raczej ubierała się w mniej pstrokato. Niemal we wszystkich regionach natomiast obowiązkowym elementem stroju była (często bardzo pstrokata) korona[11].

Niezależnie od czasów i kręgów kulturowych, najważniejszym elementem stroju ślubnego było nakrycie lub dekoracja głowy. W starożytnym Rzymie obowiązywały wspomniane wyżej wianki i welony. Także w wiekach średnich elementem koniecznym w stroju panny młodej był wianek będący znakiem czystości przedmałżeńskiej[12]. Zaznaczyć wypada, że wianek panna młoda mogła założyć na rozpuszczone włosy. Włosy uważano za bardzo uwodzicielskie, zatem nie uchodziło rozpuszczać je kobiecie zamężnej. Z czasem rozpuszczone włosy stały się symbolem dziewictwa, jako że noszenie takiej fryzury zarezerwowane były wyłącznie dla panien. W XV w. powszechny był obrzęd wymiany wianków pomiędzy obojgiem narzeczonych. Zwyczaj ten praktykowany był w dniu zaręczyn. W tradycji chrześcijańskiej wianki te były poprzednio błogosławione przez kapłana i dopiero potem zakłada obydwojgu narzeczonych na znak danego słowa. Takie nakrycia głowy miały funkcję magiczną, miały ochronić pannę młodą w dniu wejścia na nową drogę życia (a więc w chwili gdy była szczególnie narażona na atak złych mocy). Znaczenie miały w tym wypadku nie tylko same korony ale i elementy, z których wianki były zrobione – sztuczne lub prawdziwe kwiaty i rośliny, paciorki, koraliki itd. Z czasem funkcja magiczna została „ochrzczona” a zwyczaj dekorowania głów panien młodych wszedł do tradycji chrześcijańskiej praktykowanej zarówno przez katolików, protestantów jak i prawosławnych. Wianki zmieniały swój kształt zależnie od mody i kręgów kulturowych oraz społecznych. Bywały ozdabiane perłami i szlachetnymi oraz półszlachetnymi kamieniami. Mogły być plecione z żywych roślin lub zdobione sztucznymi kwiatami. Szczególnie popularne na ziemiach polskich były rośliny zimozielone np. barwinek, rozmaryn lub ruta. Miały one symbolizować wieczność i nierozerwalność węzła małżeńskiego. Zaś na zachodzie (zwyczaj ten przyszedł też do Polski) używano mirt – symbol miłości oraz kwiaty pomarańczy – znak czystości panieńskiej. Zaznaczyć należy, że wieniec ślubny zakładała wyłącznie panna młoda idąca po raz pierwszy do ołtarza. Kobieta wychodząca powtórnie za mąż, nie rozpuszczała włosów, a głowę przybierała różami – znakiem miłości. Nie przysługiwały jej natomiast z przyczyn oczywistych wianek – symbole panieńskiej czystości[13].

Od przełomu XIV i XV wieku wianki, poprzez coraz większą ozdobność przyjęły formę bliższą koronom. Zwłaszcza w kręgach arystokratycznych, stylizowana korona miała na celu upodobnienie panny młodej do „księżniczki”. W ich dekoracji nadal przeważają jednak motywy symboliczne. Oprócz kwiatów (tym razem już wykonanych ze złota lub srebra i zdobionych klejnotami) można zobaczyć także np. motywy winnego grona – symbolu płodności. Białe perły zastąpiły natomiast białe kwiaty, przejmując równocześnie znaczenie czystości panieńskiej[14]. Warto wspomnieć w tym miejscu o ciekawej formie łączącej koronę z wieńcem. Panieńskie łupki (sztywna opaska obszyta klejnotami) i toczenice popularne w Polsce zwłaszcza w XVI i XVII w. pełniły bowiem funkcję przejściową pomiędzy dwoma omawianymi formami nakryć głowy panieńskich. Klasyczny wianek zanika na rzecz stroików dopiero w okresie międzywojennym. Pojawia się na powrót w ostatnich latach jako jedna z możliwości „stylizacji” ślubnej. Korony natomiast są nadal używane w kościołach i obrządkach wschodnich oraz strojach ludowych w całej Europie[15].

W wiekach średnich wymagano także by panna młoda miała zakrytą twarz białym welonem, co miało symbolizować nie tylko czystość panny młodej ale i fakt zawierania małżeństwa. W Polsce jednak zwyczaj zakładania welonu na dobre zakorzenił się dopiero w 30 latach XIX. W wieku XX pojawia się jeszcze jedna możliwość nakrycia głowy – kapelusz. Na niego decydowały się jednak głównie nowoczesne i postępowe, panny młode nie przywiązujące znaczenia do tradycji i aspektu symbolicznego stroju[16].

Dość ważną funkcję w stroju ślubnym odgrywała biżuteria. Ze ślubem najbardziej kojarzą się obrączki i pierścienie. Obrączki małżeńskie znane były w kulturach starożytnych. Na przykład w Egipcie wierzono, że żelazne obrączki oznaczają wieczną (znacznie symboliczne okręgu) miłość dwojga ludzi. Obrączki, często złote znane były także w kulturach semickich. Wymiana obrączek przez ślubujących sobie małżonków zapoczątkowana została w starożytnym Rzymie. Pierścień miał symbolizować zastaw za pannę młoda ale był też znakiem wzajemnej wierności i oddania. W wiekach średnich, nadal popularny zwyczaj wymieniania się obrączkami, został zaakceptowany oficjalnie przez Kościół, zaś sam moment nakładania obrączek został wzbogacony poprzez formułki modlitewne towarzyszące temu wydarzeniu. W Polsce jak wspomniano wyżej analogiczną funkcję pełniły wieńce. Obrączki wyparły je definitywnie dopiero w XVIII wieku. W biżuterii ślubnej istotne znaczenie posiadają kształt i zdobienia. W wypadku obrączek przez wieki najpopularniejszym wzorem były te w kształcie dwu splecionych dłoni (dextarium iunctio)[17], splątanego węzła lub dwu złączonych ze sobą okręgów. Taka forma miała nawiązywać do nierozerwalności związku małżeńskiego lub w wypadku węzła, mogła – poprzez analogię do węzła Heraklesa – nawiązywać do dziewictwa panny młodej. Na pierścieniach i obrączkach małżeńskich powszechnie spotykane były także wygrawerowane sentencje lub wyznania miłosne. Zaznaczyć należy, że pierścienie mogły być znakiem zarówno zawarcia małżeństwa jak i narzeczeńskiego przyrzeczenia. Zwyczaj ten popularność swoją zyskała zwłaszcza na terenie dzisiejszej Italii, gdzie narzeczeni ofiarowywali sobie wzajemnie pierścienie. Często zdobione były diamentami. Klejnot ten bowiem oznaczał zgodę i szczęście. Biżuteria ślubna nie ogranicza się oczywiście wyłącznie do obrączek i pierścieni. Zwłaszcza w czasach nowożytnych popularne były także zawieszki, medaliony lub brosze. Przybierały często kształt serca, gołąbków lub zdobione były motywami gałązek wawrzynu, dębu oraz kwiatów róż i  niezapominajek. Posiadały też zdobienia figuralne nawiązujące do miłości (na przykład motyw amorka, kupidyna, gołąbków itp.) lub ukazujące śluby par mitologicznych lub biblijnych. Pojawiały się też dekoracje w postaci scen zaczerpniętych ze słynnych romansów i pieśni miłosnych. Nie bez znaczenia była także kolorystyka. Starano się używać kamieni i emalii w kolorze niebieskim i białym (np. szafiry, perły) kojarzące się z miłością i wiernością. Zdarzały się nawet elementy biżuterii z umieszczonymi weń portretami ukochanej osoby lub puklami włosów wybranki[18].

Wypada wspomnieć, że nie tylko biżuterią obdarowywali się wzajemnie narzeczeni.  Końcem XVII wieku w wyższych kręgach społecznych powszechny był zwyczaj haftowania przez narzeczoną dla pana młodego, ślubnego pasa kontuszowego. Do połowy wieku XX istniało przekonanie, że narzeczona powinna ofiarować coś narzeczonemu, gdy ten daje jej pierścionek zaręczynowy a potem kupuje obrączki. Zwykle polegało to na zakupieniu dla wybranka koszuli do stroju ślubnego[19].

 

* * *

            Strój, biżuteria oraz rekwizyty związane z zaślubinami, posiadają ogromny wachlarz znaczeniowy. Ich symbolika (w wypadku ziem polskich) zakorzeniona w tradycji słowiańskiej, posiada także głębokie znaczenie chrześcijańskie ale i odnosi się do kultury grecko–rzymskiej. Przez wiele stuleci ten wyjątkowy dzień w życiu większości osób, posiadał bardzo bogatą w symbole oprawę, która obejmowała także semantykę stroju. Wydawać by się mogło, że aż taka dbałość o szczegóły ubioru i oprawy ceremonii to zwykły przerost formy nad treścią, jednak z drugiej strony każdy człowiek dąży do szczęścia i chce go sobie zapewnić w każdy znany mu sposób. Moment ślubu zatem, kiedy dwoje ludzi staje przed niewiadomą przyszłego wspólnego życia, sprzyja chęci zabezpieczenia się przed czyhającym, potencjalnym złem, nawet jeśli owym zabezpieczeniem jest założenie niebieskiej podwiązki…

 

 

Bibliografia

 

Bazielich B., Kolory Europy. Odzież i stroje ludowe, Katowice 2008.

Bazielich B., Stroje ludowe narodów europejskich, cz. 1–3, Wrocław 1995 – 1998.

Biegeleisen H., Wesele, Lwów 1930.

Boucher F., Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, Warszawa 2006.

Bystroń J., Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, Warszawa 1976.

Chruszczyńska J., Pasy kontuszowe z polskich manufaktur i pracowni w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Warszawa 1995.

Dziekańska-Kozłowska A., Moda kobieca XX wieku, Warszawa 1964.

Etruskie wyroby ze złota, [w:] Sztuka złotnicza starożytnej Italii, Warszawa 1962, s. 13 – 19.

Forstner D., Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990.

Gage J., Kolor i kultura. Teoria i znaczenie koloru od antyku do abstrakcji, Kraków 2008.

Giegeleisen H., U kolebki, przy stole, nad mogiłą, Lwów 1929.

Karwicka T., Ubiory ludowe w Polsce, Wrocław 1995.

Kolekcja Instytutu Ubioru w Kioto. Moda Historia mody od XVIII do XX wieku, red. A. Fukai, Warszawa 2007.

Kopaliński W., Słownik symboli, Warszawa 2001.

Krzywobłocka B., Krzywobłocka R., Tajemnice klejnotów, Warszawa 1983.

Kuchowicz Z., Z dziejów obyczajów polskich w wieku XVII i pierwszej poł. XVIII, Warszawa 1957.

Letkiewicz E., Klejnoty w osiemnastowiecznej Polsce, Lublin 2011.

Nowicki D., Piwocka M., Grychowski M., Klejnoty w dawnej Polsce, Warszawa 2011.

O’Connell M., Airey R., Znaki i symbole, Warszawa 2007.

Pastoureau M., Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006.

Piskorz-Brenekova E., Polskie stroje ludowe, t. 1-3, Warszawa 2005–2007..

Piwocka M., „Pour mon souvenis”. Gemma z Marsem i Minerwą w Skarbcu Koronnym na Wawelu, [w:] Praxis atque theoria. Studia ofiarowane Profesorowi Adamowi Małkiewiczowi, Kraków 2006, s. 299-309.

Rochecka M., Tajemnice światła i koloru. Abstrakcja i sacrum, Toruń 2007.

Rotter L., Funkcja semantyczna stroju na przykładzie portretów i fotografii ziemian polskich, praca przyjęta do druku.

Rotter L., Kolor i forma ubioru pozaliturgicznego znakiem przynależności religijnej [w:] Symbol – znak – przesłanie. Symbolika stroju, red. J. Marecki, L. Rotter, Kraków 2011, s. 141 - 158.

Scarisbrick D., Rings. Jewelry of Power, Lowe and Loyalty, London 2007.

Smolińska I., Kolor jako wyznacznik tożsamości społecznej, religijnej i państwowej na wybranych przykładach dziejów kultury Egiptu, [w:] Kolor w kulturze, red. Z. Mocarska-Tycowa, J. Bielska – Krawczyk, Toruń 2010.

Sobczak N., Sobczak T., Perły, Warszawa 1995.

Straszewska A., Moda ślubna w Polsce, [w:] Ślubuję ci miłość… Moda i fotografia ślubna w latach 1850 – 1950, Rybnik 2007.

Straszewska A., Na ślubnym kobiercu. Symboliczne znaczenie i rola ubiorów państwa młodych w staropolskich obrzędach weselnych, „Studia Wilanowskie”, t. 17: 2010, s. 124-145.

Straszewska A., Powstańcza panna młoda. O romantycznym charakterze strojów ślubnych w czasie powstań 1863 i 1944 roku, „Przegląd Humanistyczny”, nr 6:2007, s. 63–81.

Straszewska A., Stroje ślubne w okresie sarmatyzmu, [w:] Terra Sarmatica, Warszawa 2006, s. 112-135.

Ślubuję ci miłość… Moda i fotografia ślubna w latach 1850 – 1950, Rybnik 2007.

Świerzowska A., Perła w kulturze i religiach świata, Kraków 1999.

Turnau I., Ubiór narodowy w dawnej Rzeczypospolitej, Warszawa 1991. 

Turska K., Ubiory w inwentarzu ślubnej wyprawy królewny Anny Jagiellonki z 1491 roku [w:] Ubiory w Polsce. Materiały III Sesji Klubu Kostiumologii i tkaniny Artystycznej przy Oddziale Warszawskim Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Warszawa, 1994.

Wasilewski J. S., Tabu a paradygmaty etnologii, Warszawa 1989.

Ziemianie. Pomiędzy rzeczywistością a wspomnieniem, oprac. A. Wolska, Kraków 1998.

 

[1] Z czasem majeranek oraz werbena została zastąpiona mirtem i kwiatem pomarańczy. Zmiana podyktowana była rozwijającym się kultem Junony – rośliny te wiązały się z kultem największej spośród bogiń.

[2] F. Boucher, Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, Warszawa 2006, s. 101; M. O’Connell, R. Airey, Znaki i symbole, Warszawa 2007, s. 114; L. Rotter, Kolor i forma ubioru pozaliturgicznego znakiem przynależności religijnej [w:] Symbol – znak – przesłanie. Symbolika stroju, red. J. Marecki, L. Rotter, Kraków 2011, s. 141 - 158.

[3] K. Turska, Ubiory w inwentarzu ślubnej wyprawy królewny Anny Jagiellonki z 1491 roku [w:] Ubiory w Polsce. Materiały III Sesji Klubu Kostiumologii i tkaniny Artystycznej przy Oddziale Warszawskim Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Warszawa, 1994; A. Straszewska, Na ślubnym kobiercu. Symboliczne znaczenie i rola ubiorów państwa młodych w staropolskich obrzędach weselnych, „Studia Wilanowskie”, t. 17: 2010, s. 124-145; Taż, Stroje ślubne w okresie sarmatyzmu, [w:] Terra Sarmatica, Warszawa 2006, s. 112-135; M. Pastoureau, Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006, s. 127–237; J. Gage, Kolor i kultura. Teoria i znaczenie koloru od antyku do abstrakcji, Kraków 2008, s. 82–90. Por też: I. Smolińska, Kolor jako wyznacznik tożsamości społecznej, religijnej i państwowej na wybranych przykładach dziejów kultury Egiptu, [w:] Kolor w kulturze, red. Z. Mocarska-Tycowa, J. Bielska – Krawczyk, Toruń 2010, s. 273.

[4]I. Turnau, Ubiór narodowy w dawnej Rzeczypospolitej, Warszawa 1991, s. 140 – 141;  A. Straszewska, Na ślubnym kobiercu…, dz. cyt., s. 132.

[5] Wspomnieć należy że np. w Japonii panna młoda zakładała także biały (lub biało-czerwony) strój - kimono. Biel posiada tam jednak zupełnie inne znaczenie. Oznacza że panna młoda umiera dla swojej rodziny, rodząc się do nowego życia ze swym zaślubianym mężem. Na głowę zakłada natomiast biały czepiec, który ma zasłonić rogi zazdrości. Por. M. O’Connell, R. Airey, Znaki i symbole, Warszawa 2007, s. 114.

[6] W. Kopaliński, Słownik symboli, Warszawa 2001, s. 17–18; M. O’Connell, R. Airey, Znaki i symbole …, dz. cyt., s. 114; A. Straszewska, Powstańcza panna młoda. O romantycznym charakterze strojów ślubnych w czasie powstań 1863 i 1944 roku, „Przegląd Humanistyczny”, nr 6:2007, s. 63–81; M. Rochecka, Tajemnice światła i koloru. Abstrakcja i sacrum, Toruń 2007, s. 61–62; A. Straszewska, Moda ślubna w Polsce, [w:] Ślubuję ci miłość… Moda i fotografia ślubna w latach 1850–1950, Rybnik 2007, s. 5–13.

[7] L. Rotter, Kolor i forma ubioru pozaliturgicznego znakiem przynależności religijnej [w:] Symbol – znak – przesłanie. Symbolika stroju, red. J. Marecki, L. Rotter, Kraków 2011, s. 141–158; M. Pastoureau, Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006, s. 185–188; A. Straszewska, Moda ślubna w Polsce…, dz. cyt., s. 6.

[8] L. Rotter, Funkcja semantyczna stroju na przykładzie portretów i fotografii ziemian polskich, praca przyjęta do druku; Ziemianie. Pomiędzy rzeczywistością a wspomnieniem, oprac. A. Wolska, Kraków 1998, passim; A. Straszewska, Moda ślubna w Polsce…, dz. cyt.,  s. 13.

[9] Ślubuję ci miłość… Moda i fotografia ślubna w latach 1850 – 1950, Rybnik 2007, passim; Kolekcja Instytutu Ubioru w Kioto. Moda Historia mody od XVIII do XX wieku, red. A. Fukai, Warszawa 2007, passim; A. Dziekańska-Kozłowska, Moda kobieca XX wieku, Warszawa 1964, passim.

[10] Proces ten trwa właściwie do dziś. Jednak wzorowanie się na warstwach arystokratycznych od XX wieku powoli zastępuje szukanie wzorców wśród gwiazd kina, sceny, polityki itp.

[11] B. Bazielich, Stroje ludowe narodów europejskich, cz. 1–3, Wrocław 1995 – 1998, passim; Taż, Kolory Europy. Odzież i stroje ludowe, Katowice 2008, passim; E. Piskorz-Brenekova, Polskie stroje ludowe, t. 1-3, Warszawa 2005–2007, passim; H. Giegeleisen, U kolebki, przy stole, nad mogiłą, Lwów 1929, s. 443–444; J. S. Wasilewski, Tabu a paradygmaty etnologii, Warszawa 1989, s. 164.

[12] Zwyczaj ten praktykowany na ziemiach polskich do XX wieku.

[13] H. Biegeleisen, Wesele, Lwów 1930, s. 84; Z. Kuchowicz, Z dziejów obyczajów polskich w wieku XVII i pierwszej poł. XVIII, Warszawa 1957, s. 29; A. Straszewska, Na ślubnym kobiercu…, dz. cyt., s. 124; J. Bystroń, Dzieje obyczajów w dawnej Polsce, Warszawa 1976, s. 90.

[14] W Polsce symbolika perły w stroju ślubnym, jako znaku czystości popularna była do XVIII wieku. Później starano się unikać pereł w dniu ślubu. Istniało przekonanie że założenie pereł w dniu ślubu przynosi łzy i smutek. Por. A. Świerzowska, Perła w kulturze i religiach świata, Kraków 1999. passim; B. Krzywobłocka, R. Krzywobłocka, Tajemnice klejnotów, Warszawa 1983, s. 72 – 97; N. Sobczak, T. Sobczak, Perły, Warszawa 1995, passim.

[15] T. Karwicka, Ubiory ludowe w Polsce, Wrocław 1995, passim; Z. Kuchowicz, Z dziejów obyczajów polskich w wieku XVII i pierwszej poł. XVIII, Warszawa 1957, s. 29 – 30; B. Bazielich, Stroje ludowe narodów europejskich, cz. 1–3, Wrocław 1995 – 1998, passim; A. Straszewska, Na ślubnym kobiercu…, dz. cyt., s. 124-145; Taż, Stroje ślubne w okresie sarmatyzmu, [w:] Terra Sarmatica, Warszawa 2006, s. 112-135; M. Pastoureau, Średniowieczna gra symboli, Warszawa 2006, s. 127–237.

[16] K. Turska, Ubiory w inwentarzu ślubnej wyprawy królewny Anny Jagiellonki z 1491 roku [w:] Ubiory w Polsce. Materiały III Sesji Klubu Kostiumologii i tkaniny Artystycznej przy Oddziale Warszawskim Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Warszawa, 1994; A. Straszewska, Na ślubnym kobiercu…, dz. cyt., s. 124-145; J. Gage, Kolor i kultura. Teoria i znaczenie koloru od antyku do abstrakcji, Kraków 2008, s. 82–90; D. Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990, s. 452 - 453.

[17] Taka forma pierścionków małżeńskich posiada rodowód sięgający czasów rzymski. Por. Etruskie wyroby ze złota, [w:] Sztuka złotnicza starożytnej Italii, Warszawa 1962, s. 13 – 19.

[18] D. Nowicki, M. Piwocka, M. Grychowski, Klejnoty w dawnej Polsce, Warszawa 2011, s. 22–33; E. Letkiewicz, Klejnoty w osiemnastowiecznej Polsce, Lublin 2011, s. 175–188; M. Piwocka, „Pour mon souvenis”. Gemma z Marsem i Minerwą w Skarbcu Koronnym na Wawelu, [w:] Praxis atque theoria. Studia ofiarowane Profesorowi Adamowi Małkiewiczowi, Kraków 2006, s. 299-309; D. Scarisbrick, Rings. Jewelry of Power, Lowe and Loyalty, London 2007, passim; A. Straszewska, Na ślubnym kobiercu…, dz. cyt., s. 139.

[19] J. Chruszczyńska, Pasy kontuszowe z polskich manufaktur i pracowni w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Warszawa 1995, nr kat. 230 – 232.

 
© 2021 www.lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych