do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Ubiór - Strój - Kostium
Nagość, bielizna… Tematy tabu w zakonach?

L. Rotter, Nagość, bielizna… Tematy tabu w zakonach? „Historia Ecclesiastica” nr 1:2020, s. 227 – 234.

 

Nagość, bielizna… Tematy tabu w zakonach?

 

 

Człowiek jest istotą cielesno-duchową. Te elementy istoty człowieczeństwa są nierozłączną i uzupełniająca się wzajemnie i równoważną całością. Stawianie ducha nad ciałem lub odwrotnie, daje zachwianie tej delikatnej równowagi. Ciało nie jest bowiem jedynie pretekstem lub konsekwencją grzechu, ale też duch nie jest nieistotnego i niejasnym, wręcz bajkowym wymysłem. Dualistyczne pojmowanie człowieka może mieć konotacje związane z pracą, odpoczynek, tworzenie i destrukcja… Ma to swoje odniesienie także w tak prozaicznej na pozór sferze jakim jest ubiór lub jego brak. Jak paradoksalnie by to nie brzmiało – nagość i odzienie może mieć wymiar duchowy. [1]

 

Nagość jest pierwotnym stanem człowieka. W biblii, przed popełnieniem grzechu pierworodnego ma charakter niewinny i czysty. Biblijni Adam i Ewa, nie odczuwali dyskomfortu z powodu nagości. Ich relacja ze stwórcą była jasna i czysta zatem wyzbyta z poczucia wstydu. Według teologów wieków średnich (Np. św. Augustyna lub Raban Maura), nagość nie niosła za sobą ani wstydu ani zgorszenia, pierwsi rodzice trwając w zjednoczeniu z Bogiem nie dostrzegał jej w kontekście grzechu lub pożądliwości. Pojawiają się one dopiero po dopuszczeniu się grzechu. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski. Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam.[2]

Stan harmonii zastąpiony został pewnego rodzaju brakiem skutkującym odczuwaniem wstydu. Nagość staje się wstydliwa nie tylko w momencie stawania w relacji z Bogiem ale także w relacji z drugim człowiekiem. Można byłoby przypuszczać, że w kręgach kultury europejskiej ubranie jest skutkiem warunków klimatycznych i z naturalną ludzką wstydliwością nie ma nic wspólnego. Ale kultury amazońskie lub afrykańskie, gdzie konieczność ubierania się nie jest bezwarunkowa, człowiek odczuwa naturalną potrzebę zakrywania intymnych części ciała, nawet jeśli jest to dość przysłowiowe okrycie.[3]

W kulturze chrześcijańskiej nagość nie jest tematem tabu. Pojawia się na kartach Biblii. W Starym Testamencie, czytamy opis szczęśliwości rajskiej i nagości pierwszych rodziców. W kolejnych rozdziałach i księgach – nagość posiada konotacje odnoszące się do grzechu ( historia Noego[4] lub napomnienie dla Jerozolimy z księgi Ezechiela[5]. W innych księgach Starego Testamentu obnażenie postrzegane jest jako znak hańby i upokorzenia: Oto Ja przeciw tobie! – wyrocznia Pana Zastępów - i podniosę twe szaty na oblicze twoje, i ukażę narodom twą nagość, a królestwom – twą sromotę. W Księdze Izajasza czytamy o córkach Chaldejskich: Uchwyć żarna i miel [zboże] na mąkę, zdejm twoją zasłonę, podkasz suknię, odkryj nogi, brnij przez strumienie! Nagość twoją odsłoń, niech widzą twą hańbę![6] lub w Księdze Ezechiela groźba upokorzenia i wystawienia Jerozolimy, na pastwę i sąd jej „kochanków”[7]. Obnażenie kogoś wbrew jego woli jest zatem rozumiane jako akt upokarzający i poniżający. Równocześnie jednak obnażenia kogoś bez jego zgody i akceptacji (w momencie gdy nie ma ten czyn znamion kary) uważane jest za czyn niegodny.

Takie rozumienie nagości kontynuowane jest w Nowym Testamencie, gdzie obnażenie kojarzy się z pozbawieniem wolności, niewolnictwem lub prostytucją. W tej narracji utrzymuje się nawet opis sceny Ukrzyżowania. Choć w Ewangeliach nie jest wyraźnie dookreślenie obnażenia Jezusa, to ówczesne realia historyczne, jak i pośrednia analiza tekstów ewangelicznych[8], wskazują na taki fakt. O obnażeniu Jezusa piszą także Ojcowie  Kościoła, jako o cierpieniu nie tylko fizycznym, ale także emocjonalnemu przez dodatkowe upokorzenie nagością. W średniowiecznych cokolwiek realistycznych misteriach, fakt ten przedstawiano dosłownie. W scenie ukrzyżowania aktor grający Ukrzyżowanego, zasłaniany był po obnażeniu jako perizonium - welonem Maryi.[9]

W Nowym Testamencie nagość staje się także znakiem ubóstwa rozumianego pejoratywnie. Okrycie uważane jest za przejaw błogosławieństwa Bożego, zaś nagość – przekleństwa. Jednak cierpienie z powodu braku odzienia, może być impulsem do dzieł miłosierdzia względem bliźnich. Sam Chrystusa wyraźnie dookreśla takie działania mówiąc do zbawionych: byłem nagi a przyodzialiście mnie[10]. Według św. Pawła, cierpienie braku odzienia dla Imienia Boga jako forma pokuty i umartwienia, może stać się powodem do chluby[11].

W antyku piękno ciała ludzkiego uważane było za obraz piękna duszy. Plutarch pisał: Piękno ciała jest dziełem duszy, która użycza od siebie ciału pięknego wyglądu. Oczywistą konsekwencją było więc powszechne przedstawianie aktów w sztuce. Przy czym (zwłaszcza w kulturze greckiej) były to przedstawienia o idealnych proporcjach i absolutnej harmonii. W aktach ukazywano bogów, herosów ale także zwycięzców olimpiad lub poetów. Nawet obywatele (głównie ci kandydujący do urzędów i na stanowiska) pozwalali sobie na portrety w akcie, co miało pokazać szczerość i czystość intencji. W wielu starożytnych kulturach i religiach, także obrzędy i rytuały wymagały nagości. Miało to miejsce w tradycji sumeryjskiej, ale także praktykach greckich lub rzymskich, na przykład w mitraizmie, gdzie kandydat w trakcie rytuału przyjęcia miał pozostać nagim. [12]

Kultura chrześcijańska w postrzeganiu nagości łączy treści biblijne z naleciałościami antyku. Ciało ludzkie jako dzieło Boga nie było złe, negatywne postrzeganie nagości pojawiło się dopiero jako konsekwencja grzechu. Chrystus będąc Bogiem stał się człowiekiem zatem uświęcił cielesność, z wszystkimi jej konsekwencjami. W niektórych kręgach chrześcijaństwa, nagość traktowana była więc jako stan pozwalający na zbliżenie się do Boga. Stawanie w nagości było aktem o znamionach religijnych lub raczej duchowych. Nie mając nic do ukrycia stanąć w prawdzie przed Bogiem. Ma to swoje uzasadnienie w tekstach biblijnych. Na przykład nagość pojawia się w trakcie prorokowania, a więc szczególnej bliskości z Bogiem. Saul Wtedy zdjął swe szaty i prorokował w obecności Samuela, i upadł, [i leżał] nagi przez cały dzień i całą noc.[13] Od pierwszych wieków chrześcijaństwa, na przykład w trakcie przyjmowania sakramenty chrztu, kandydaci stawali nago. Nie bez przyczyny w obydwu baptysteriach (ortodoksów i arian) w Rawennie, nad basenem chrzcielnym umieszczona została scena chrztu Jezusa w Jordanie. W obu przypadkach sam Chrystus przedstawiony jest nago.[14] Odrzucenie odzienia traktowane było jako znak wyrzeczenia się szatana i wyzwolenie się z wszelkich ograniczeń w zjednoczeniu się z Bogiem. Nagość kojarzono także Księgą Rodzaju, i z symbolicznym powrotem do rajskiej rzeczywistości. Obnażenie (oczywiście przy jednoczesnym zachowaniu czystości, ascezy i praktyk pokutnych) było traktowane jako forma zbliżenia się do doskonałości rajskiej. Taką koncepcję zbliżenia się do Stwórcy podjęli adamici. Członkowie tych grup rezygnowali z ubrań, jako czegoś co jest konsekwencją grzechu pierworodnego. O praktykach tych wspomina już Epifaniusz potem też Izydor z Sewilli. Reguły życia zbliżone do adamitów praktykowali apostolicy – wspólnota braci założona ok. 1260 roku przez Gerarda Segarellego[15]. W XV wieku analogiczne preferencje uświęconej nagości praktykowali członkowie działającej w Czechach grupy Braci i Sióstr Wolnego Ducha. Do Polski przybyli w wieku XVI. Lokalnie nazywani byli fosariuszami (mieli spotykać się w grotach lub przy drogach). Sektę dość szybko zlikwidowano. Warto wspomnieć, że adamici odrodzili się w XIX wieku w Czechach. Członkowie Koła Chrudimskiego, spotykali się nocami, ceremonialnie pozbywając się całkowicie stroju[16].

Praktyka okrywania się jedynie własnymi długimi włosami częsta była wśród anachoretów. Zwykle włosy były długie i na znak pokuty mocno zaniedbany. Ma to swoje przełożenie w ikonografii np. Marii Egipcjanki, Marii Magdaleny, Onufrego lub Pawła Pustelnika. Nagość mogła być także formą czasowej pokuty. Św. Makary gdy przez nieuwagę zabił komara, na znak pokuty spędził nago na bagnach kilka miesięcy, wystawiając swoje ciało na ataki owadów.[17]

 W wiekach średnich zasadę ut nudum Christum nuda sequeretur przyjęła beginka bł. Maria z Oignies[18] odrzucając zarówno odzienie jak i higienę. W pewnej mierze, zachęcał też do podobnej postawy w swoich pismach Tomasz a Kempis[19]. Także św. Franciszek wybierając życie poświęcone Bogu, symbolicznie a zarazem dosłownie oddaje wszystko – łącznie z ubraniem, stając nagi w obecności biskupa Asyżu[20]. W niektórych kręgach mniszych praktykowano obnażanie jako formę praktyki pokutnej i ascetycznej. Przykładem mogą być zwyczaje mnichów iroszkodzkich, którzy w ramach umartwień zanurzali się nago w zimnej wodzie[21].

Nagość traktowana była jako stan oczyszczenia i odnowy, a zarazem uwolnienia się od tego co ziemskie, swoistego narodzenia się na nowo. Miało to poniekąd osadzenie biblijne. W księdze Koheleta czytamy Jak wyszedł nagi z żywota matki swej, tak się wróci, a nic nie weźmie z sobą z pracy swojej[22]. Być może z tego powodu w ikonografii, alegoryczne przedstawienie duszy wyobrażane było jako naga postać unoszona w górę. Analogicznie w scenach sądu ostatecznego także zmartwychwstający są przedstawiani nago[23].

Po usunięciu z raju Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich[24]. W mitologii semickiej można znaleźć dość szczegółowe opisy owego ubioru. Najczęściej opisy podają iż była to bielizna. Według jednych –wykwintna i delikatna, według innych było to odzienie ze skóry koziej, króliczej lub zrzuconej przez węża, jeszcze inne opisy określają ją jako odzież z wełny owczej lub wielbłądziej.[25]

Bielizna jako ubiór bezpośrednio okrywający wstydliwą nagość jest najbardziej odnoszącą się garderobą do grzechu pierwszych rodziców. Jest minimalną i konieczną dla komfortu okrycia wstydliwości. Naturalne wydaje się więc, że o bieliźnie wspominają także przepisy zakonne. Sporo miejsca wyglądowi zewnętrznemu poświęcił w swojej Regule Ferreola[26]. W rozdz. 14 przestrzegał, by mnich nie żądał więcej odzienia, niż to konieczne. Jednak jeśli to konieczne na przykład przez ostry klimat nie uważał tego za zbytek posiadanie innego stroju na lato, a innego na zimę, W rozdz. 31 wspomniał o bieliźnie. Niech żaden mnich, choćby nie wiem jak delikatne miał ciało, nie używa bielizny na gołą skórę. Nie przystoi bowiem aby odzieniem rozpieszczać ciało, które zawsze pyszni się grzechem natury i troszczył się o nie pod pozorem że jest nie dość silne[27]. Ferreola uważał, też że mnich nie powinien używać perfum, a nawet nie powinien mieć nazbyt czystego odzienia. Niech też tego unika i do tego nie dąży aby szaty jego miały barwę białą lub zbyt czerwoną, gdyż przez tę barwę wygląd ciała często sprowadza zgubę na patrzących […] niech nie troszczy się zbytnio o przyozdabianie ciała, które szybko niszczeje, ozdoby duszy, które mogą być wieczne zaniedbując[28]. W Regule Zakonu Szpitala NMP Domu Niemieckiego w Jerozolimie, wyglądowi zewnętrznemu konfratrów poświęcono dwa rozdziały. Bracia– według Reguły - mogli nosić lniane koszule, bieliznę i „portki”.[29]

Kolejna Reguła -  św. Benedykta[30] odzieniu poświęca cały rozdział (rozdz. 55). Zgonie z normami reguły, ubiór mnichów powinien być dostosowany do warunków klimatycznych. O jego formie decydować winien opat. W klimacie umiarkowanym wystarczy każdemu mnichowi kukulla i tunika, kukulla w zimie z grubszego materiału, w lecie lekka lub znoszona, ponadto szkaplerz do pracy, na nogi zaś sandały i buty[31]. W rozdziale zatytułowanym „Jak powinni spać mnisi” (rozdz. 22), zaznaczone zostało, że zakonnicy powinni spać odziani i przepasani pasem lub sznurem. Mnisi udający się w podróż mają pobrać w westiarni femoralia, które po powrocie mieli obwiązek zwrócić. Ubiór ten to rodzaj kalesonów noszonych pod habitem. Przypominały trochę nogawice przewiązane w pasie sznurem i sięgające do kolan. Mogły składać się zarówno z dwu osobnych nogawic związanych w pasie jaki i być zszyte na wysokości bioder tworząc jedną całość zbliżoną do współczesnych kalesonów lub wcześniejszych – gaci. Bielizna taka znana i używana była w starożytnym Rzymie, gdzie została zaadoptowana ze strojów germańskich. Rozpowszechniła się w II wieku zwłaszcza w kręgach wojskowych. Za cesarza Trajana femoralion noszony był także w stroju cywilnym. Płócienna bielizna (gacie) o analogicznym kroju używana była w wiekach średnich.[32] Wypada wspomnieć, że owa niewymowna, bywało stawała się powodem do poważnych sporów na łonie zakonu. W XII wiecznych polemikach, jednym z zarzutów cystersów w stosunku do mnichów kluniackich było to, że ci ostatni noszą na codzień bieliznę. Reguła św. Benedykta zezwalała bowiem na zakładanie femoraliów wyłącznie na czas podróży[33].

Wypada wspomnieć także Regułę trynitarska. Została ona zredagowana przez założyciela zakonu św. Jana de Matha[34] i zatwierdzona 1198 roku decyzją papieża Innocentego III. Czytamy w niej, że: Szaty mają być wełniane i białe, i wolno będzie im mieć futerka osobne dla każdego oraz spodnie, których w czasie spoczynku nie będą zdejmowali. Będą spoczywali w bieliźnie wełnianej […] Na kapach braci należy umieścić znak […] Również w goleniu zarostu duchowni niech zachowują porządek św. Wiktora. Świeccy zaś niech nie golą bród, lecz pozwalają im umiarkowanie rosnąć.[35]

Inną bielizną używaną zarówno w męskich jak i żeńskich wspólnotach była płócienną koszulę, zwana czasem włosienicą. Choć obecnie nazwa ta kojarzy się głównie z umartwieniami, włosienicą nazywano także koszule z surowego płótna. Była to jedna z części garderoby uważanej za bielizna i ubierana pod habit. Niekiedy wymagano od członków wspólnoty jednakowego kroju zarówno koszul (bielizny dziennej) jak i tych przeznaczonych do snu.[36] W zgromadzeniu nazaretanek, zwyczajnik z 1955 roku określał obowiązki siostry westiarki, zarówno tych pracujących w westiarni czarnej jak i białej[37]. W białej – przechowywano bieliznę oraz pościel. Westiarki miały dbać o przechowywane ubrania oraz bieliznę oraz zajmować się ich naprawą. Dlatego na tę funkcję należało wybierać […] siostrę zdolna, staranną, pracowitą, czujną i zręczną, a przy tym znającą się na materiałach i naprawianiu odzieży.[38]

We współczesnym prawodawstwie zakonnym bieliźnie nie poświęca się nazbyt wiele miejsca, zaznaczając jedynie by używać prostej, bez ozdób i raczej w kolorze białym. Pierwotnie bielizna (podobnie jak wszelkie inne części garderoby), wykonywane były przez zakonników na swój własny użytek. Obecnie bielizna jest kupowana w najnormalniejszych, ogólnodostępnych sklepach. Pojawiła się jednak nowa forma. Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia prowadzona przez s. Małgorzatę Chmielewską, zajmuje się między innymi szyciem i sprzedażą bielizny – ale przeznaczonej dla osób świeckich.[39] Bielizna ma charakter retro, piękne i gustowne zdobienia a szyta jest w pełni z naturalnych tkanin. Seksowne jest to, co jest zakryte, ale pięknie zakryte - mawia s. Małgorzata Chmielewska. Katoliczka w tych gatkach jest tajemniczo ponętna i elegancka – dodaje...

 

[1] F. Compagnoni, Corpo e vita [w:] Nuovo dizionario di teologia morale, red. F. Compagnoni, G. Piana, S. Privitera, Cinisello Balsamo 1990, s. 164; J. C. Schmitt, Gest w średniowiecznej Europie, Warszawa 2006, s. 67–73; A. Derdziuk, Szata świadectwa, Kraków 2003, s. 29–32; L. Ryken, J. C. Wilhoit, T. Longman, Słownik symboliki biblijnej. Obrazy, symbole, motywy, metafory, figury stylistyczne i gatunki literackie w Piśmie Świętym, Warszawa 1998, s. 96–107.

[2] Rdz 3, 7–13

[3] S. Kobielus, Człowiek i ogród rajski w kulturze religijnej średniowiecza, Warszawa 1997, s. 97; M. Eliade, Sacrum i profanum. O istocie religijności, Warszawa 1996, s. 110; Słownik teologii biblijnej, red. X. Leon-Dufour, Poznań 1994, s. 928; W. Chrostowski, Ludzka cielesność jako obraz Boga, „Collectanea Theologica”, nr 70:2000, z. 4, s. 5–19; M. Scheler, O wstydzie i poczuciu wstydu [w:] Wstyd i nagość, red. M. Grabowski, Toruń 2003, s. 19–142; M. Grabski, Symbol „nagości” w historii upadku: fragment „Antropologii Adekwatnej” [w:] Wstyd i nagość, red. M. Grabowski, Toruń 2003, s. 219–245; I. Mroczkowski, Osoba i cielesność. Moralne aspekty teologii ciała, Warszawa 2008, s. 99–144; M. Kunzler, Liturgia Kościoła, Poznań 1999, s. 218–219.

[4] Gdy potem napił się wina, odurzył się [nim] i leżał nagi w swym namiocie. Cham, ojciec Kanaana, ujrzawszy nagość swego ojca, powiedział o tym dwu swym braciom, którzy byli poza namiotem. Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz i trzymając go na ramionach, weszli tyłem do namiotu i przykryli nagość swego ojca; twarzy zaś swych nie odwracali, aby nie widzieć nagości swego ojca (Rdz 9, 21–23).

[5] Tak mówi Pan Bóg: Za to, że odsłaniałaś swą sromotę i odkrywałaś swoją nagość, uprawiając nierząd ze wszystkimi swoimi ohydnymi bożkami, a także za krew twoich synów, których im ofiarowałaś - za to Ja zgromadzę wszystkich twoich kochanków, w których miałaś upodobanie, i wszystkich tych, których miłowałaś, jak również i tych wszystkich, których nienawidziłaś. Tak, Ja zgromadzę ich ze wszystkich stron przeciwko tobie i odsłonię twą nagość przed nimi, aby zobaczyli całą twoją nagość. Będę cię sądził tak, jak się sądzi cudzołożnice i zabójczynie. Wydam cię krwawemu gniewowi i zazdrości (Ez 16, 36–38).

[6] Iz 47, 2–3.

[7] Por. Ez 16, 36–38.

[8] Żołnierze rzucali losy i podzielili między siebie Jego szaty.

[9] W. Chrostowski, Nagość [w:] Encyklopedia Katolicka, t. 13, Lublin 2009, kol. 648–649; S. Kobielus, Nagość jako symbol i wartość w kulturze średniowiecza, „Communio”, nr 11(64):1991, z. 4, s. 103–117; S. Kobielus, Krzyż Chrystusa. Od znaku i figury do symbolu i metafory, Warszawa 2000, s. 123–133; M. Kunzler, Liturgia Kościoła…, s. 219; G. de Carlo, La simbolica del vestito nell’Antico Testamento, „Parola spirito vita. Quaderni di lettura biblica”, nr 60 : 2009, s. 9–25; E. Haulotte, Symbolique du vêtement dans la Bible, Paris 1966, s. 79 i nn.; G. von Rad, Teologia Starego Testamentu, Warszawa 1986, s. 43–439; H. P. Duerr, Nacktheit und Scham, Fankfurt am Main 1992, s. 295.

[10]Mt 25, 36.

[11] Por.  2 Kor 11,27. Por też: S. Kobielus, Nagość jako symbol i wartość w kulturze średniowiecza, „Communio”, nr 11(64):1991, z. 4, s. 103–117; E. Haulotte, Symbolique du vêtement dans la Bible, Paris 1966, s. 79 i nn; M. Scheler, O wstydzie i poczuciu wstydu [w:] Wstyd i nagość, red. M. Grabowski, Toruń 2003, s. 19–142.

[12] K. Clark, The Nude. A Study in ideal Form, New York 1956, passim; M. Wallis, Autoportret, Warszawa 1964, s. 105; R. Berger, Naturelemente und technische mittel [w:] Gottesdienst der Kirche. Handbuch der Liturgiewissenschaft, t. 3: Gestalt des Gottesdienstes, Regensburg 1987, s. 316; M. Eliade, Historia wierzeń i idei religijnych, t. 2, Warszawa 1994, s. 213; J. Hackenbach, De nuditate sacra, seria: „Religionsgeschichtliche Versuche und Vorarbeiten”, Giessen 1911, s. 1–68; I. Mroczkowski, Osoba i cielesność. Moralne aspekty teologii ciała, Warszawa 2008,, s. 118–121; F. Cumont, Die Mysterien des Mithra: ein Beitrag zur Religionsgeschichte der römischen Kaiserzeit, Stuttgart 1975.

[13] 1 Sm 19, 24.

[14] Por. B. Filarska, Archeologia chrześcijańska zachodniej części Imperium Rzymskiego, Warszawa 1999, s. 137 – 147.

[15] Sektę tę potępił w 1286 roku papież Honoriusz IV. Por. J. Wojtkowski, Apostolicy [w:] Encyklopedia katolicka, t. 1, Lublin 1973, kol. 815.

[16] J. le Goff, Ciało a ideologia na średniowiecznym Zachodzie [w:] tenże, Świat średniowiecznej wyobraźni, Warszawa 1997, s. 127–130; B. Nadolski, Liturgika i liturgika fundamentalna, Poznań 1989, s. 137; J.C. Schmitt, Gest w średniowiecznej Europie, Warszawa 2006, s. 67–73; S. Čech, Die Adamiten, Drezno, Lipsk 1912; C. Bartnik, Adamici [w:] Encyklopedia katolicka, t. 1, Lublin 1973, kol. 75.

[17] J. Marecki, L. Rotter, Jak czytać wizerunki świętych? Leksykon atrybutów i symboli hagiograficznych, Kraków 2009, s. 432, 435–436, 475, 492; J. C. Schmitt, Gest w średniowiecznej Europie, Warszawa 2006, s. 73–82.

[18] Por. H. Fros, F. Sowa, Księga imion i świętych, t. 4, Kraków 2000, kol. 158; J. Leclercq, F. Vandenbroucke, L. Bouyer, La spiritualité du Moyen Âge, Paryż 1961, s. 430–431; R. Pernoud, Kobiety w czasach katedr, Warszawa 1990, s. 264.

[19] Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa ksiąg cztery, Kraków 1938, s. 212.

[20] Tomasz z Celano, Życiorys pierwszy Franciszka [w:] Źródła franciszkańskie, red. R. Prejs, Z Kijas, Kraków 2005, s. 453; A. Mączka, Historia habitu franciszkańskiego, „W Nurcie Franciszkański”, nr 16:2007, s. 166.

[21] S. Proszak, Nowoczesna kultura i jej stosunek do wstydliwości chrześcijańskiej, „Ateneum Kapłańskie”, nr 37:1936, s. 10–29, 137–148; J. Wojtkowski, Apostolicy [w:] Encyklopedia Katolicka, t. 1, Lublin 1973, kol. 815; R. Gregoire, Nudite. I. L’adage „Nudeus nudum Christum sequi” [w:] Dictionnaire de spiritualite ascetique et mystique, doctrine et historie, t. 11, Paris 1982, kol. 509–513; S. Kobielus, Człowiek i ogród rajski…, s. 111; A. Derdziuk, Szata świadectwa…, s. 31.

[22] Koh 5, 14.

[23] W. Szetelnicki, Personifikacja duszy ludzkiej w średniowieczu – wybrane aspekty, [w:] Symbol – znak – przesłanie. Symbolika człowieka, red. J. Marecki, L. Rotter, Kraków 2011, s. 41–96 (tam bibliografia).

[24] Rdz 3,21.

[25] R. Graves, R. Patai, Mity hebrajskie. Księga Rodzaju, Warszawa 1993, s. 81; M. Grabski, Symbol „nagości” w historii upadku: fragment „Antropologii Adekwatnej” [w:] Wstyd i nagość, red. M. Grabowski, Toruń 2003, s. 240–245; E. Haulotte, Symbolique du v'tement selon la Bible, Lyon 1966, s. 69–178.

[26] Ferreola (zm. 581 r.) – biskup w Uzes, założyciel klasztoru  Ferreolac w diecezji Die. Por. Zachodnie reguły monastyczne, opr. T. Dekert, T. Gronowski, S. Hiżycki, Kraków 2013, s. 515–516.

[27] Zachodnie reguły…, s. 549.

[28] Tamże, s. 550.

[29] Reguła Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, oprac. J. Trupinda, Malbork 2004, s. 24 – 26.

[30] Benedykt (480–547) – urodził się w szlacheckiej rodzinie na terenie Umbrii. Patriarcha monastycyzmu zachodniego, założyciel zakonu benedyktyńskiego, patron Europy. Por. H. Fros, F. Sowa, Księga imion…, t. 1, kol. 394–397; P. Sczaniecki, Benedykt z Nursji [w:] Encyklopedia katolicka, t. 2, Lublin 1995, kol. 228–230 (tam bibliografia). Na temat Reguły zob. M. Daniluk, Encyklopedia instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego, Lublin 2000, s. 50–53 (tam bibliografia).

[31] Starożytne reguły zakonne, red. M. Starowieyski, Pisma starochrześcijańskich pisarzy, t. 26, Warszawa 1980, s. 222; Reguła benedyktyńska w  życiu chrześcijańskim, oprac. G. Holzherr,, Tyniec 1988, passim.

[32] Reguła benedyktyńska w  życiu chrześcijańskim, oprac. G. Holzherr, Tyniec 1998, s. 195–196; G. M. Cantarella, Comites aulae coelestis: studia z historii, kultury i duchowości Cluny w średniowieczu, red. T. Gronowski, K. Skwierczyński, Kraków 2009,  s. 327–329; F. Boucher, Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, Warszawa 2006, s. 98.

[33] Idung, Dysputa dwóch mnichów [w:] Polemika kluniacko-cysterska…, s. 382–383.

[34] Jan de Matha (1160–1213) – teolog, kapłan, założyciel zakonu trynitarzy, zajmującego się wykupem chrześcijańskich więźniów z rąk niewiernych. Por. H. Fros, F. Sowa, Księga imion i świętych…, t. 3, , kol. 220–221 (tam bibliografia).

[35] Reguła trynitarska, [w:] http://monastycyzm.w.interia.pl/Trynit.htm [odczyt 9 IV 2012].

[36] Bernardi Ordo Cluniacensis, [w:] Vetus disciplina monastica, red. M. Herrgott, P. Engelbert, Sirgburg 1999, kol. 140; A. B. Sroka, Prawo i życie polskich reformatów, Kraków 1975, s. 280;  M. Daniluk, Encyklopedia…, s. 122; F. Boucher, Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, Warszawa 2006, s. 98; Piotr Czcigodny z Cluny, List 28 do ojca Bearnarda, pata z Clairvaux, [w:] Polemika kluniacko-cysterska z XII wieku, red. M. T. Gronowski, Kraków 2010, s. 176.

[37] Podział taki obowiązywał w domach dużych. W mniejszych z przyczyn praktycznych nie był potrzebny. Por. Zwyczajnik Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu z 1955r., Rzym 1958, s. 332–333.

[38] Tamże, s. 333.

[39] Fundacja w ten sposób daje możliwość zdobycia środków i doświadczenia oraz szansę na odnalezienie się w społeczeństwie, bezrobotnym lub niepełnosprawnym osobom. Cały dochód trafia do osób pracujących przy szyciu i sprzedaży bielizny.

 
© 2021 www.lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych