do początku   |   mapa serwisu   |   kontakt  

Czytelnia » "Face-to-face z Kulturą"
MCK „Fotoblok. Europa Środkowa w książkach fotograficznych”

Wystawy w MCK są zwykle dobre. Zwykle… Dzisiaj niemal przypadkiem odwiedziłam aktualną - „Fotoblok. Europa Środkowa w książkach fotograficznych”. Wystawienniczo jest poprawnie, może nawet OK, ale to w tym miejscu nie dziwi. Jednak narracja…. Hmmm właściwie jej nie ma. Kolejne odsłony bez odniesień, kontynuacji, przemyślanego ciągu opowieści. Właściwie indywidualny widz nie ma szans na to by wpaść na to „co Autor miał na myśli” – chyba, że oprowadzany, i żywy człowiek dopowiada to czego sama wystawa opowiedzieć nie potrafi. Są tu i drastyczne (tak naprawdę umiarkowanie drastyczne) zdjęcia z okresu II wojny, i zdjęcia na granicy dobrego smaku…, i fotografia dokumentacyjna, i zdjęcia naukowe. I niby Europa środkowo wschodnia - ale nie cała, i czasem trudno dookreślić kraj. I w rezultacie taki trochę groch z kapustą.
Rezultat – szkoda ale mizeria.

więcej
 
Muzeum Narodowe w Krakowie Muzeum Książąt Czartoryskich

Aktualnie wszystkich ogarnął szał na Czartoryskich. Też uległam, choć opornie i pod prąd obiecywałam sobie, że za jakiś miesiąc, dwa, może trzy… Jak już dzikie tłumy przejdą… Miła rekomendacja od miłego gentlemana (kompetentnie wielce oprowadzającego zresztą nas po ekspozycji…) i "Face-to-face z Kulturą" wylądowało na Jana 19 :) 

Klatka schodowa – jaką pamiętam sprzed lat, gdy jako uczennica krakowskiego „plastyka” często do Czartoryskich zaglądałam. Potem kolejne sale to chronologia rodu, wielkie postacie i wielkie ich działania. I następne przestrzenie prowadzą opowieść, zmieniają się jej wątki, co podkreśla zmieniająca się kolorystyka pomieszczeń. W osobnej części dzieje sztuki od wieków średnich przez renesans i barok. W tej części kusi powabnym spojrzeniem pewna dama igrająca mimochodem z przedziwnym zwierzakiem…. :) :) :)  Na koniec kogel-mogel polski – pamiątki po tych...

więcej
 
Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie

„Największego centrum chopinowskiego na świecie” – może i tak… Poszłam do Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie z bardzo pozytywnym nastawieniem, zwłaszcza, że muzykę klasyczną bardzo uważam (no może fortepianową najmniej ale globalnie – uważam bardzo :)). A na miejscu… Bardzo mili pracownicy, uśmiechnięci, taktowni – wrażenie miłe na dzień dobry jest. Potem cztery poziomy (w znaczeniu piętra) do zwiedzania. Właściwie trochę nudnawo. Jest to muzeum biograficzne, takie klasyczne. Kolejne pietra, to kolejne odsłony historii życia, na każdym piętrze – to samo: zdjęcia, gabloty interaktywne uruchamiane za pomocą karty/biletu, sączy się muzyka (i to akurat fajne) itp. itd. Może byłam zmęczona po całym dniu, a może nastawiona na zbyt wiele, ale… nic mnie nie zaskoczyło, nic nie powaliło na kolana. Zwiedziłam i… tyle...

więcej
 
Muzeum Archeologicznego w Krakowie „Pompeje. Życie i śmierć w cieniu Wezuwiusza”

"Face-to-face z Kulturą" w Gmachu Głównym Muzeum Archeologicznego w Krakowie – wystawa czasowa „Pompeje. Życie i śmierć w cieniu Wezuwiusza”. Jedna z bardziej znanych tragedii świata antycznego. Wezuwiusz miał niestrawność, odbiło mu się troszkę i tak przy okazji kilka miast zniknęło z powierzchni ziemi… Pompeje i Herkulanum zwiedza się dziwnie, tak trochę jakby wąskimi uliczkami przepychali się nie tylko turyści ale i duchy dawnych mieszkańców…. Nie zawsze do Pompei (lub Neapolu – bo tam zdeponowano odkryte zabytki) można pojechać – tym razem Pompeje przyjechały do nas :) Krakowska wystawa świetnie zaaranżowana (jak zwykle zresztą ;) ) Pokazuje wszelkie aspekty życia miejskiego w starożytnym Rzymie. Są mieszkania, i łaźnie, i teatry, i domy publiczne (właściwie wystawa dość mocno erotyką ocieka…). 

więcej
 
Muzeum Alfonsa Muchy w Pradze

"Face-to-face z Kulturą" Muzeum Alfonsa Muchy w Pradze. Zlokalizowano go w dawnym Pałacu Kaunickich, niemal w samym centrum Pragi. I… to jedyna atrakcja. Kocham Alfonsa!!!! Secesję też – ale Alfonsa zwłaszcza!!! Wiem, są wybitniejsi przedstawiciele tego stylu ale i tak go kocha.

W Pradze, będąc wielokroć, nigdy jednak nie miałam okazji odwiedzić Muzeum Muchy. Tym razem zaparłam się czterema kopytami. Mimo, że mój towarzysz podróży uprzedzał i anonsował: że mizeria, że nie ma po co, że szkoda czasu – uparłam się :) No i jak zwykle miał rację… Muzeum rozczarowało mnie w każdym calu. Dwie niewielkie sale, na końcu parawanem wydzielona przestrzeń telewizyjna, aranżacja wystawiennicza – zerowa, obiekty drugiego sortu… Prace Muchy bronią się, co oczywiste same w sobie ale… szkoda. Naprawdę wielka szkoda. Zwłaszcza, że jak wspomniałam wyżej Alfonsa BARDZO uważam :)

więcej
 
The Museum of Decorative Arts in Prague

"Face-to-face z Kulturą" w The Museum of Decorative Arts in Prague. Duże zaskoczenie, ciekawe połączenie klasycznych wnętrz i „designerskich” realizacji wystawienniczych. Aktualnie kilka czasowych wystaw. „Plejady skla 1946-2019” (Plejady szklane 1946 - 2019) to część kolekcji szkła jakie jest w posiadaniu muzeum. Kreatywne kompozycje zarówno użytkowe jak i czysto dekoracyjne i w 100% art. :) Rzeźby, witraże, kompozycje użytkowe – dobre (kilka z nich mogłabym mieć w domu :)). „Obrazy konců dějin. Česka vizualni kultura 1985-1995” (Zdjęcia końca historii. Czeska kultura wizualna 1985-1995) to niezły przekrój krajobrazu kulturowego Czech przed Rewolucją Aksamitną. Fotografia, filmy, wydawnictwa, czasopisma, ale także amatorskie dokumentowanie historii. Czasem powoduje szerokie otwieranie oczu, ....

więcej
 
Národní Galerie Praha oddział Veletržni Palác.

"Face-to-face z Kulturą"  Národní Galerie Praha oddział Veletržni Palác. Sam budynek imponujący, ogromy, przestrzenny. Klasyka architektury funkcjonalistycznej, pierwotnie (wybudowany w latach 20-tych XX wieku) przeznaczony na targi. I był wówczas największą budowlą tego typu na świecie. W 1974 budynek spłonął, odbudowany nie bez problemów zmienił funkcję, udostępniając swoje wnętrza Narodowej Galerii Sztuki. Obecnie cztery ekspozycje stałe: sztuka XX wieku i współczesna. Artyści pierwszej Republiki Czeskiej, przekrojowo, panoramicznie i topograficznie eksponowani w labiryncie trasy wiodącej widza po sztuce pierwszej połowy XX wieku w Czechach (dosłownie labiryncie ). Kilka czasowych, między innymi (wyjątkowo dobrze pomyślana wystawienniczo) ekspozycja prac Alberto Giacometti. Przestrzeń wystawowa GIGANTYCZNA! Spacer na cały dzień… Przy czym dość łatwo się pogubić. Mizerne oznaczenia kolejności zwiedzania, możliwości zobaczenia wystaw w jakimś logicznym ciągu. To trochę męczy… Galeria jednak warta odwiedzenia  :)

więcej
 
Muzeum Narodowe w Krakowie Europeum

"Face-to-face z Kulturą" Muzeum Narodowe w Krakowie Europeum. Zabytkowy spichlerz, który stał się centrum sztuki europejskiej – tej sprzed wieków i tej bliższej naszym czasom. Veneziano, Brueghel czy Thorvaldsen, a do grudnia jeszcze (jak sądzę) także Rembrandt. Dobrze zaaranżowane miejsce, dobra ekspozycja, dobre dzieła. Dla mnie jedno jest cudowny (zapewne dlatego, że oprócz wachlarzy, baaaardzo lubię także kapelusze :) ) Alabastrowa dama w kapeluszu z woalom. Tajemnicza, uwodzicielska wręcz erotyczna. Delikatny alabaster woalu otulającego twarz i kapelusza, splamiony nieco czerwienią maków… Maki podobno wyrosły z łez Wenus, były też atrybutem boga snu i sennych marzeń - Morfeusza. Więc może nie, może kwiaty to delikatna prowokacja, zachęta do zerwania walu i odkrycia skrywanej pod muślinem rozmarzonej twarzy…

więcej
 
Muzeum Narodowe w Krakowie Nowy Gmach "Skarbiec Wyspiańskiego"

"Face-to-face z Kulturą" Muzeum Narodowe w Krakowie Nowy Gmach. Wczoraj otwarcie wystawy! Wyspiański po raz kolejny Tym razem połączone siły zabytków, które przyjechały ze Lwowa i tych wyciągniętych ze "skarbca" naszego Muzeum. Pierwszą odsłoną Wyspiańskiego byłam zachwyca!! Drugą - zobaczyłam... Trzecia - jest OK... :) Choć jedno mnie zastanawia. Ile trzeba mieć wzrostu by na obecnie otwartej wystawie "Skarbiec" zobaczyć kartony witraży ;)

więcej
 
Kamienica Szałayskich. "Szuflada Szymborskiej"

"Face-to-face z Kulturą"  Kamienica Szałayskich. "Szuflada Szymborskiej" - wystawa czasowa, trwająca od sześciu lat. Wyklejanki, bibeloty, szwarc, mydło itd. Szymborska kochała szuflady i kochała przechowywać w niech – wszystko. Może i kiczowate gadżety ale każdy z historią i z emocjami. Ważne jest by otaczać się przedmiotami pięknymi, ale ważne też by niosły za sobą jakąś treść, przywodziły na myśl osobę, wydarzenie, wspomnienie… Sama wystawa nie jest z serii „szuflandia” a trochę tego się spodziewałam, ale i tak fajnie wizualizuje Szymborskiej. To chyba najlepsze określenie – bo to nie jest izba pamięci, ani galeria biograficzna. To po prostu szuflada poetki :)

więcej
 
<<  poprzedni  1   2   3   4   5   6   7   8   następny  >> 
 
© 2021 www.lucynarotter.com.pl | Tworzenie stron internetowych